|
Fragment relacji z drugiej wyprawy na Śnieżkę, opublikownej latem. Autorzy (m.in.) widoczni na zdjęciach.
Drugie nie bywa gorsze od pierwszego. W tym przypadku również. Pierwsza wyprawa nie doszła do skutku z powodu znanego wszystkim , którzy umieją czytać i przeczytali pierwszą część sprawozdania. W sobotę (19.07.03) nie spotkaliśmy żadnego pracownika KPN...
Wszyscy obudziliśmy się o 5:00. Każdy robił prowiant na drogę (oprócz Wąska, który zrobił kanapki dzień wcześniej i wstawił je do lodówki :P). Zbiórka miała odbyć się na godzinę 7:00... I tak było. Ale jeszcze nasza wyprawa się nie zaczęła, bo pojechaliśmy na Shella uzupełnić braki powietrza w oponach. 7:10 ruszyliśmy...
Trasy do Karpacza nie będziemy opisywać bo była ona opisana w poprzednim sprawozdaniu.(Nio chyba, że w skrócie Jelenia - Mysłakowice - Karpacz.) Pierwszy przystanek na napicie się wody której każdy miał w plecaku 1,5L zrobiliśmy obok delikatesów, aby Ja (Wąsek) mógł kupić wodę... (Dojazd z Jeleniej do Karpacza zajął nam 55 minut...). Ruszyliśmy...
|
|
|
|