|
|
|
|
|
|
|
|
|
Wysoki Sądzie, jestem tu, aby bronić mojego klienta Juranda ze Spychowa. Ten oto człowiek, który dziś stoi przed nami, niemy, niewidomy i pozbawiony prawej dłoni był niegdyś przystojnym jednookim mężczyzną, przez co miał powodzenie.
A przez Zakon Krzyżacki stracił wszystko: żonę, córkę, zdrowie, ziemię rodzinną (te podatki to kiedyś człowieka wykończą).
Jurand bronił granic państwa polskiego, a Zakon bezprawnie nasze ziemie podbijał. On starał się pokojowo w Szczytnie sprawę załatwić. A że pokazano mu mutanta zamiast córki, nie dziwię się, że tak zareagował, bo ja bym zrobił to samo. Tyle, że ja użyłbym ckm-u.
Przecież to wielcy komturzy go do tego sprowokowali. Spójrzmy na tego biednego starego ojca, który chciał córkę odzyskać, nic poza tym. Nawet odszkodowanie mu się nie marzyło. Ale tym pasożytom nie wystarczyło, iż mojego klienta okaleczyli, jeszcze jego ziemie chcieli zagarnąć. Dlatego domagam się uniewinnienia Juranda, a dla Krzyżaków dożywocia (bez możliwości wyjścia za kaucją i zwolnienia za dobre zachowanie). Dziękuję to wszystko.
Hektor
|
|
|
|
|
|