|
|
|
|
|
|
|
|
|
W latach 2003-2005 zebrała się sympatyczna ekipa, która chciała pójść dalej. Zrozumiałem to dosłownie i zorganizowaliśmy imprezy turystyczno-towarzyskie, skupiające twórców i fanów redakcyjnych oraz takich, którzy chcieli zerwać się z lekcji pieszo.
W wyniku dreptania powstały dwie niepowtarzalne imprezy zwane "Rajdami Czwórki". Jeśli się to jeszcze kiedyś uda zrobić, to się ogolę.
Tymczasem prezentujemy wspomnienia spisane przez jednego z wybitnych uczestników i zdjęcia, które w części oddają atmosferę rajdów, a w części nie, bo trudno jest sfotografować powietrze. Zapiski zostały nazwane przez autora raportami.
Oto: Raport Wąska i Raport Wąska 2 oraz nieco dodatków o drugim rajdzie.

Minęły 3 lata...
W latach 2004-2005 narodziła się nowa świecka tradycja chodzenia w góry z ekipą zorganizowaną wokół strony "4". Ekipa odeszła ze szkoły i wydawało się, że już po herbacie.
Ale w ubiegłym roku szkolnym (2007/2008) przypomniał sobie o tym samorząd. Nie udało się, bo nawaliło się zajęć. I oto w 2008 wracił: Rajd "Czwórki" po raz trzeci.
Do udziału zaproszono samą gęstą śmietanę SU, a przewodził najlepszy przewodnik ze szkoły. Plany krzyżowala paskudna pogoda, lecz nic to - trzeci rajd się odbył. A co się wydarzyło częściowo oddaje opis Smerfa Jak ktoś kiedyś dopisze ciąg dalszy, to dowiecie się, czy z rajdu wróciliśmy.
Olo
|
|
|
|
|
|