|
|
Tymczasem borem lasem wykroiła się kolejna przerwa techniczna: zero aktualizacji do środy, bo skręcamy na rajd. Jedno mnie zastanawia, dlaczego tylko na 2 dni, skoro mógł być taki piękny tydzień z dala od szkoły?
Tego się już nie dowiem, ale jak wrócimy, to pokażemy trochę widoczków i galeria rajdowa wykroi się.
A nara instrukcja, żeby każdy wiedział, że na rajdzie nie ma lekko.
Co zabrać ze sobą na rajd, a czego zdecydowanie nie?
Zabieramy:
- Dokument tożsamości: legitymacja szkolna, dowód osobisty, paszport albo prawo jazdy. Karta rowerowa nie wystarczy.
- Plecak - wygodniej nieść rzeczy niż w rękach.
- Śpiwór - unikamy opłat pościelowych.
- Prowiant na 2 dni, chociaż tak naprawdę ważniejsza jest woda.
- Chleb, najlepiej krojony.
- Komponenty do chleba, najlepiej w niewielkich szczelnie zapakowanych porcjach.
- Wypełniacze typu herbata, gorące kubki (niezdrowe i tuczące). Zapakowane w woreczek foliowy.
- Czekoladę - wydatki energetyczne niwelujemy w 3 sekundy.
- Kiełbasę ogniskopodobną, - jeśli będzie padane, zawsze znajdzie się jakiś kundel do uratowania, w Orlim nawet 2 dość duże. Scyzoryk to niezły dodatek strugający.
- Kubek, łyżeczkę, coś do smarowania, ale nie pędzel. Ściereczka jest bardziej praktyczna od deski i talerza, a stoły w schroniskach są twarde, choć niekoniecznie aseptyczne.
- Telefon komórkowy z wklepanym nr-i opiekunów, chociaż lepiej mieć własny rozum, mapę i wzrok utkwiony w niezgubialnego przewodnika.
- Jakieś buty z protektorem (zapasowa para dla tych, którzy lubią brodzić po strumykach), coś na zmianę do schroniska, choć niekoniecznie bambosze w kształcie króliczka.
- Kurtkę zimową, żeby w razie załamania pogody zęby nie szczękały, bo to taki nieprzyjemny dźwięk.
- Jakąś bieliznę i ciuchy, żeby nie budzić zgorszenia i nie płoszyć zwierząt. Fajnie jest przebrać się w schronisku po forsownym podejściu. Odzież cuchnącą najlepiej składać do jakiegoś szczelnego wora, wtedy wzrastają szanse na to, że wszyscy rano się obudzą.
- Przybory toaletowe do paszczy i innych fragmentów. Grzebień jest wygodniejszy od grabi i łatwiej się go niesie.
- Wiadomości o Izerach, pomysły zajęć integracyjnych, dobry humor.
- Kobiety pamiętają o tym, że są kobietami.
Nie bierzemy:
- Kwaśnych min.
- Zigaretten, bo śmierdzą.
- Keine alkohol, bo przegryzę.
- Sukni wieczorowych, szpilek i pereł.
- Sztaby złota.
- Części do roweru, bo nie bierzemy roweru.
Uwagi:
- Pytania - czy jeszcze daleko albo jak długo jeszcze idziemy, kosztują taryfową jednostkę rajdową (TJR).
- TJR = herbata w schronisku.
Olo
|
|