Czwórka
       58-506 Jelenia Góra ul. Karłowicza 33 tel. 75 423 38      
Kontakt:       Redakcja - czworka@jelenia.gora.pl     Szkoła - gimnazjum4@jelenia.gora.pl


czwórka

Tfurczość



Dokonania nauczycielskie

"Każdy z nas popełnia błędy i wędruje."


Możesz wzbogacić nasze zbiory...
Twoje imię/pseudo:
Wytfurz


Pani na WDŻ:
-No bo wiecie, trzeba się myć często. Ale bez przesady, z brudu nikt jeszcze nie umarł.

Chemia:
- Gwałcimy ten przykład pół godziny i jedyne, co z niego wiecie, to że jest trudny!

Na polski spóźnia się jedna z dziewczyn, gwałtownie wchodząc bez pukania. Zdenerwowana pani krzyczy:
- Jak do łazienki, to te drzwi obok!

Wyraźnie zmęczona pani na historii:
- No dobra, przełożę wam tę kartkówkę na sobotę...

Pani na historii kończy pytać Pawła, który nic nie umie:
- A chociaż pogodę znasz na jutro? Bo nie wiem, czy brać parasol...

Pani nerwowo wypełnia jakiś formularz i w pewnym momencie łamie jej się ołówek. Po chwili zdenerwowana mówi po cichu do siebie:
-Chyba był na gwarancji...

Pani na WOSie:
-Kiedyś wszyscy będziemy żyli w krainie bez VATu!

Na chemii:
-Jak zapewne widzicie widać, że nic nie widać i wiadomo też, że David wie, że nic nie wie...

Pani na religii:
-Wiecie, gdzie możecie kupić podręczniki?
Klasa:
-Nie!
Pani:
-A wiecie, gdzie jest ulica Kopernika?
Klasa:
-Nie!
Pani:
-To spytam inaczej, wiecie, gdzie jest sex shop?
Klasa:
-TAAAK!!!!!!

Pani na angielskim:
-A teraz przetłumaczcie to z polskiego na nasze.

Alicja odpowiada na chemii:
-Siarka spada z nieba.
-Alicja, jak ci ten blok siarki spadnie z nieba na głowę, to się zdziewisz - odpowiada pani trzymając w ręce 0,5 kg bryłę siarki.

Pani na fizyce do kumpla, który nie robi zadania:
-Luz, blues i bryka sobie, wolny elektron!

Uczeń:
-U mnie podstawówce to nauczyciel dawał nogi na biurko i pił kawę całą lekcję.
Pani:
-Pewnie poprawiał sobie krążenie.

Pani na lekcji polskiego:
-Nie wszyscy naraz, nie jesteśmy w kościele!

Pani na W-fie do dziewczyn:
-Ale wy jesteście CKM-y!

Na lekcji matematyki pan napisał bardzo dużą liczbę, z dużą ilością zer.
Uczeń się pyta: Jak się nazywa ta liczba?
Pan: A cholera ją wie.

Na muzyce:
-Jezeli będzie źle, to nie stawiam jedynek, a jeżeli dobrze, to tak.

Pani na chemii do Dominika, który podpisywał się na ławce:
- Już zaznaczyłeś swoje terytorium?

Nauczycielka na historii słysząc szepty Dawida:
- Dawid, urwę Ci język ...

Pani na chemii:
- Jak widać, tutaj nic nie widać...

Pani na matematyce:
- Jeszcze raz mówię dużymi literami.

Pani na chemii:
- To jest takie samo, tylko z deczka inne.

Pani na polskim po przeczytaniu tekstu z książki:
- Krzysiek, jaki twoim zdaniem był tekst?
- Ciekawy.
- Dlaczego mówisz. że tekst jest ciekawy, skoro przez cały czas próbowałeś nawiązać romantyczny kontakt z koleżanką z tyłu?!

Pani na plastyce do Marcina: Zamknij te drzwi.
Marcin odpowiada: Jakie drzwi, proszę panią, to okno przecież.
Pani: Masz rację. To okno, ale nastepnym razem nie wymądrzaj się, każdy się myli.

Pan od matmy zdziwił się, że nic nam nie zadał i powiada:
- Zdarzyło wam się to 2 razy w życiu. Pierwszy i ostatni.

Pani na polskim:
- Możecie dostać ocenę bardzo dobrą lub piątkę...

Na technice.
Nauczyciel pyta Angelikę:
- Masz rodzeństwo?
- Mam, 4 siostry i jednego brata.
- Kto cię tak urządził?!

Pani na biologii:
- Jestem waszym Bogiem, daję i zabieram.

Pani na lekcji j. polskiego:
- Marcin, ale ty masz talent, dziewczyno...

Pani na fizyce:
- Możecie już wyjść.
Ktoś:
- Ale dzwonka jeszcze nie było...
Pani:
- To co i tak możecie już sobie iść...

- Ja, to bym wszystkim szóstki postawił!
- A pały?
(Śmiech nauczyciela i klasy)
-No, wszystkim to stawiał nie będę...

Lekcja, kolega się głośno śmieje i dziwnie zachowuje.
Nauczyciel: Idź do pielęgniarki, bo masz chyba jakiś atak.
Klasa: Nie, on tak zawsze.
N: To on tak wygląda?! Współczuję...

Pani na polskim:
Masz to napisać pisemnie i przeczytać ustnie...

Nauczyciel na wf-ie do jarcyka huśtającego się na koszu:
- Te, Tarzan, złaź stamtąd.

Pani na fizyce:
- Popatrzcie na to, co Agnieszka powiedziała.

Pani na historii:
- Dziewczynki były dzisiaj grzeczne.
Chłopcy na to:
- A my?
Pani:
- Wy dzisiaj ryczeliście jak dzikie bawoły przed rzeźnią!
Chłopcy:
- Muuu!

Ktoś: A Pani się nie boi, że pani palca urwie?
Pani: Nie no, co ma mi urwać? To jest roztwór soli kuchennej.
Jakub: Ale jak urwie?
Pani: Nieee, ona nie jest taka agresywna.

Pani na historii:
- Zmaż to, co napisałeś na ławce... palcem lub językiem... wszystko jedno...

Pani na fizyce:
- Dzwonka nie było zrobimy, jeszcze jedno zadanie...
Ktoś:
- BYŁ JUŻ DZWONEK!
- ... to nic i tak zrobimy.

Uczennica prosi księdza, aby wpisał jej do zeszytu swoją ocenę semestralną.
Ksiądz pyta: A co ty masz na semestr?
Uczennica: Celujący :]
Ksiądz: Zwariowałaś?! Kto ci to dał?
Uczennica: Jak to kto? Ksiądz :]
Ksiądz na to: To co ja? Zwariowałem?

Pani na historii do rozmawiającego chłopaka:
"Zaraz ci coś wyrwę... np. język."

Pani na fizyce:
...i dwie osoby ciągną za siłę...

Pani na religi mówi do Pawła i Agnieszki:
- Dziewczynki, usiądźcie i uspokójcie się.

Pani od matematyki wchodzi do klasy po dwudziestu minutach od dzwonka na lekcję i mówi:
- To ja teraz mam z wami lekcję?

Na przerwie:
K: - Bóg jest świety.
Ksiądz: - Skad wiesz?

Pani na j. polskim dyktuje do zeszytu:
-Kmicic był bohaterem posiadającym same zalety. Jego wady to...

Pani na Wos-ie przy sprawdzaniu obecności:
-Kogo nie ma?
-Zdzichowskiego.
-Każdy mówi za siebie!

Pani na historii do przeszkadzającej dziewczyny:
-Siedź jak roślina, a ja Cię nie ruszę... Tylko równomiernie oddychaj.

Pani na chemii:
-O, mam nowy zlew! (klasa w śmiech) -Zatkałam go, tzn. nie zatkałam, sam się zatkał.

Pani na chemii:
-Jak wszyscy widzimy, widać, że nic nie widać.

Na próbie przedstawienia:
-Jeszcze tylko chwila i będziecie wolni jak dzikie świnie.

Pani od geografii:
-Ja mam słabą pamięć, ale dobrą...

Ksiądz na katechezie:
-Jak się tego słucha, to ręce i... wszystko opada...

Na lekcji pani sugeruje, że praca Strączka jest przepisana od Sabiny:
-Co, Sabina, o tym myślisz?
Sabina:
-To na pewno przez przypadek...
Pani:
-Przez przypadek to się na świecie wiele dzieci rodzi.

Historia. Pani zapowiedziała, że za kilka lekcji będzie kartkówka. Ewa się pyta:
- A proszę pani, z czego będzie ta kartkówka?
Pani, pisząc coś w zamyśleniu:
- Z historii...

Karol woła na przerwie:
- Proszę pani, a Jacek całuje Sergiusza!!
Nauczycielka przygląda się Jackowi, Karolowi i Sergiuszowi i mówi z uśmiechem, ale dość poważnym tonem:
- Jacek, ty się odsuń od Sergiusza!!

Pani na WOS-ie podczas dyktowania:
- O Boże, jak tu gorąco! Tego nie piszcie, oczywiście...

Pani na historii:
-Ciszej, bo będę kąsała!

Historia.
"...tylko Bartek przybierze jeszcze formę ludzką."
"Bartosz, co robi twoja dłoń na panu Malinowskim?"
"Nie, Jacek, nie ukradnę ci... w Wielki Tydzień nie mogę..."
"Wojtek! Przywiążę cię na następnej lekcji."

Pani na matmie do ucznia stojącego przy tablicy:
-No, zlituj się nade mną i nad sobą i... i nad nami wszystkimi...

Na przerwie p. Korczak do Piotrka, który wykręca rękę Madzie:
-Piotrek, ty ją tak mocno nie kochaj, bo ona tego nie wytrzyma :P

Pani na kółku matematycznym:
-Ta możliwość jest niemożliwa.

Pani do uczniów (pomagając im w interpretacji wykresu):
-Jak wzrasta napięcie prądu, to natężenie prądu tez wzrasta, jak wzrasta ilość chłopców, to wzrasta ilość... nie wiem czego...(po chwili) problemów wychowawczych!

Historia:)
Pani: ...a wy z niecierpliwością będziecie czekać na dalszy ciąg lekcji. Chyba, że chcecie już czytać?
Mateusz: Co chcemy?
Pani: Łączyć literki w zdania...

Stasiu: "Bański, przestań!!!"
Pani, nie przerywając pisania czegoś w dzienniku: "Co się dzieje?"
Stasiu przejęty: "Bo on piszczy!"
Pani z zupełną powagą, nadal pisząc: "Może jest myszą..."

"Kopczyński, zamknij narząd!"

Na technice:
-Ciszej w tamtym sektorze!

Na matmie:
-Mnie to grzeje, że ciebie to grzeje!


Pani na fizyce czyta oceny:
- Wojciechowski, dwójka.
Po chwili:
- Zaszalał chłopak ;P.

Na lekcji matematyki.
Pani do uczniów:
-Czy wy nie widzicie, że ja zaraz wyjdę z siebie i stanę obok...!!!

Pani do ucznia chodzącego po klasie:
-Sikora, ty powsinogo :)

Pani do klasy:
-Zostańcie tu i wyjdźcie stąd!


Na historii pani do ucznia bawiącego się długopisem:
-Paweł, naprawdę, proszę cię, zostaw to. Bo będę gryzła tak, jak moje chomiki.


Na polskim pani praktykantka do ucznia:
-Nie bój się... Dziś wyjątkowo nie biję...

Na lekcji fizyki:
Nauczyciel: Wyobraźcie sobie, że jesteście w rurze... Oto koszulka (wskazuje na kabel).
Uczeń: A czy ta koszulka ma rękawki?
Nauczyciel: Nie, nie ma nogawek!!!!

Na lekcji matematyki:
Uczeń: Podobno zbiera Pani puszki za punkty.
Nauczyciel: Tak, ale tylko takie ładne. Takie jak te, co wiszą - łososiowe (wskazuje na bryły wiszące na suficie).

Historia.
-Asiu, podejdź bliżej, ja dzisiaj wyjątkowo nie gryzę. Postanowiłam, że zrobię sobie jeden taki dzień i nie będę gryzła uczniów.
Potem...
-Jacek, czy ty jesteś Asia?!
-No... już prawie...
-A, no to przepraszam...

Na fizyce:
-Sprawdziła już pani kartkówki?
-No właśnie, nie. Wczoraj wieczorem zasnęłam na Nowaku...
(w sensie: "zasnęłam przy sprawdzaniu kartkówki Nowaka"; nazwisko zostało zmienione, bo ...bla bla :))

Na w-f-ie:
Pani: Magda, nogi razem!
Magda: Proszę pani, ale ja nie umiem...

Na polskim:
- Macie to umieć! Nawet jak przyjdę do was w nocy.
- A ja wypuszczę psa...
- Psa też przepytam.

Nauczycielka "wuefu" do uczniów po wyczerpującej lekcji:
-No, teraz na koniec zrobicie jeszcze 4 okrążenia!
-Jezu! - jeden z uczniów.
-Nie jestem Jezu, nawet nie jestem podobna!

Pani na fizyce:
- Ee, ale z was buraki =P

Pani od chemii do przeszkadzającego ucznia:
"Robercik! Bo cię zachowam na przyszłe lata." :P

Ksiądz na lekcji religi:
-Co to jest wstrzemięźliwość?
Po chwili sam odpowiada:
-To jest wtedy, gdy np. nie piję papierosów...

Nauczyciel do uczennicy:
- No, na tym zdjęciu wszystko było, buty były, skarpetki i te spodenki, no i krzywe nogi :P

Pani od polskiego do ucznia:
- A jak ty masz na imię, Krzysiu???
Po czym pyta znowu:
- A jak twoja koleżanka za tobą ma na imię?? (a to był chłopiec z długimi włosami :D)

Dialogi na zajęciach Pakietu Wrześniowego:
Cim: Jakie Ó czwórka?
p. Monika: Ch
Cim: Aha, czyli rz....

Pani na religi zwraca się do jednego z uczniów:
- Dzisiaj w szkole, nie wiem czy wiesz, jest jeden z Twoich BLIŻSZYCH rodziców...

Pani na matematyce do dziewczyny, która nie poznała kolegi z ławki: -Wiesz co... ale wtopa... mogłaś się chociaż zaczerwienić!!!

Na lekcji historii Pani do dziewcząt:
"Zaraz wam utnę języki".
Po chwili odezwał się Piotr, a Pani do niego:
"Piotr, Tobie też coś utnę!"

Na technice Pani mówi do ucznia:
- Dostaniesz uwagę!
- Za co?
- A nie wiem...

Pani na geografii:
"Jak to zapomniałeś ćwiczeń?! To ja o tobie też zapomnę na koniec roku! Przypomnij, jak się nazywasz, żebym pamiętała, o kim mam zapomnieć."

Pani na chemii:
"Do jasnej Kunegundy!"


Pani na polskim:
"Wiersz jest pisany 13-ozgłoskowcem. Tak, jak Pan Tadeusz, między innymi Adama Mickiewicza."


Na technice:
- Jacek, nie pal kasztanów!


Pani na fizyce mówi do uczniów, którzy słabo napisali kartkówkę:
- Ja was pozabijam, dziady kalwaryjskie!


Pani na chemii mówi, potem odchrząkuje, potem mówi i znowu odchrząkuje i stwierdza:
-To chyba mutacja.

Na WOS-ie pani odpytywała Karola. Nagle mówi do dziewczyn:
- Proszę mi się nie całować na lekcji!
A po chwili dodaje:
- Bożeeee... I to jeszcze dziewczyny...

Pani od polskiego na lekcji do jednego z uczniów:
- Ale ty jesteś cool.. ty masz facet styl..
- Wiem o tym, proszę pani.
- A wiesz, o jaki mi styl chodziło? O oborowy !!!!!!

Pani od techniki:
- Tak być nie będzie!

Pani od chemii:
- WoW! To ja nie wiedziałam, że wy macie takie wywiórcze ocza.

Pani od techniki:
- Agnieszka! Zobacz, jak ty wyglądasz, chłopie!!!

Pani wicedyrektorka na imprezie z okazji Dnia Dziecka:
- Ta impreza jest dla nas, a nie dla was!!! yyy...jest dla was!!

Siwy idzie korytarzem, mówi: "Ja to bym se tą szkołę wysadził", podchodzi pan Korczak i zaczyna zwracać uwagi, Siwy na to "Jezuuus...", po czym pan Korczak "Nie, to nie Jezus, to ja".

- Oj, Erwinku, chyba nie masz zamiaru jeść stopami na lekcji?..:)

Pani od techniki:
- Uspokójcie się wreszcie!!!
- Jezus!
- Nie mów do mnie Jezus...

Na lekcji polskiego podchodzi uczeń do pani i mówi:
- Proszę pani, czy mogę iść do pielęgniarki?
A pani na to:
-A co Ci jest?
-Za dużo psikałem i mnie w nosie kręci.
- A co ci na to poradzi pielęgniarka?
- No, nie wiem... może chusteczki mi da? :)

Pani od niemieckiego:
- Czy ja wyglądam, Michał, jak Plastuś?
- Tak.

Pani od polskiego:
- PZPN - Polski Związek Narciarski.
Uczniowie:
- Ale to jest Polski Związek Piłki Nożnej.
A pani na to:
- Aha, no tak. Polski Związek Piłki Narciarskiej.

Na lekcji techniki: (wspominamy dawne czasy szkolne, dyscyplinę, itd.)...
Nagle pani stwierdza:
- Eh... Teraz to sobie nawet pierdnąć nie można... :-(


Pani od matematyki w trakcie rozmowy o prośbę pytania na ocenę:
- No, ale Madzia, ty zawsze musisz być NAUMIANA.

Pani od polskiego:
- Naprawdę, ostatni raz siedzicie cicho!!!

Pani od w-fu:
-Patrycja, ćwicz!
-Proszę pani, ale mi jest niedobrze!
-Wiesz co, Patrycja? To mi jest niedobrze, jak na ciebie patrzę!

Na lekcji polskiego:
- Proszę pani, ona kopnęła mnie w genitalia!!
Pani na to:
- Oj, nieładnie, przecież one się mogą mu kiedyś przydać!!

Pani od polskiego:
- Oj, Erwinku, chyba nie wziąłeś twarzy dzisiaj do szkoły!

Pani od niemieckiego:
- Wiecie, co to są idiomy?? No, np. Patrzeć komuś w cztery oczy.

Pani od fizyki:
- ... i powstanie prąd indukcyjny zwany prądem indukcyjnym...

W środku lekcji dzwoni telefon komórkowy. Wqrzona pani od gegry ze złośliwością:
-Czyj to telefon??!!
A na to Agnieszka:
-To jest Pani telefon.

Text pani od chemii:
-To jest takie jasne, jak to, że w nocy jest ciemno. To jest takie jasne, że aż ciemne.

texty nauczycieli 2:
-Odwróć się klasą do buzi!
-Zaraz kogoś wyrzucę za drzwi, bo Jacek od rana rozrabia.
-Wszyscy wychodzą, reszta zostaje.
-Klasa chodzi po klasie i nie zwraca uwagi na moje uwagi.
-Na następnej lekcji będę latać.
-Nie będę wam piąty raz powtarzać! Mówiliśmy o tym już trzy razy!

texty nauczycieli 1:
-Kto chętny niech podniesie rękę. Nogi tez mile widziane.
-Jak to, nie wiesz, co dostałeś? Stopień dostałeś!
-Wstań głośno i powiedz!
-Niech was gęś kopnie, a świnia powącha!
-Weźcie se te kapcie do serca.
-To, że noszę okulary nie znaczy, ze jestem głucha!

Pani na historii:
-Tomek, nie huśtaj się, bo ja mam dzisiaj słabe gardło i nie będę mogła ci zrobić reanimacji, jak spadniesz.

Pani od WOS-u:
- Jak ma na nazwisko Wiącek?

Teksty pani od chemii:
- Laleczki ciszej, bo zagłuszacie mi mój tok myślowy! (do gadających dziewczyn).
- Oj, czajniczku, czajniczku. (do kumpla, który nie rozumie zadania).
- (tłumacząc zadanie) Koteczki patrzajcie!! (śmiech klasy) No dobra, młodzieży looknijcie sobie!!

Pani na języku polskim do gadającego qumpla:
-Jeszcze jedno słowo, a będzie uzdrowiona dusza twoja.

Na lekcji techniki:
"...Po co to wszystko wam mówię. Większa połowa i tak mnie nie słucha ..."

-Proszę pani, a tak właściwie, to dlaczego nie można do toalety wychodzić na lekcjach???
-Bo do muszli nie trafiacie...

Na języku polskim, pani mówi:
-No więc, zaliczyć można materiał...
A jeden z uczniów:
-Zaliczyć to można dziewczynę!!!
-A ty co, naczelny Romeo 1e?!

Teksty pani od polskiego:
- Maciuś, co ty się w pieska bawisz? Aportujesz?!
- Marcin, ty się zwijaj, bo Cię wiosna zastanie...


Pani na religii: Łukasz!
Czemu wy tam z tyłu śmiecie produkujecie?!

Na lekcji Wos-u uczeń do Pani:
- Czy może tu Pani, kurde, podejść?
Nauczycielka na to:
- Kurde, nie podejdę.

Pani od historii:
Japonia ma takich samych wrogów w Europie jak Niemcy i Włochy, tj. Francja, Anglia i Stany Zjednoczone

Pani od polskiego:
- Nie pisz już tych liścików. Rozumiem, jakbyś napisała "Love Słowacki" - to można jeszcze podciągnąć pod literaturę.


Zobaczywszy w książce zdjęcie smacznego dania powiedziałem:
- Usmażę sobie naleśniki.
A pani od chemii na to:
- A zupka jaka będzie??


Krzysiek pobrudził Kacpra.
Kacper: Wyliż to teraz.
Nagle pani od religii do Kacpra: Sam se wyliż!!!


Pani od fizyki:
-Koteczku, zmaż tablicę.
-Nie ma sprawy, pani misiaczku.

Marta nie rozumiała i pani od chemii tłumaczyła jej to już 5-ty raz... Potem nie wytrzymała i powiedziała:
"NO JASNA PUPAAA!!!" -->oczywiście całą klasa w śmiech.

Pani od chemii:
-Karol, chodź napisz temat.
A potem:
-Dziękuje smerfetko...

Na polskim:
-Proszę pani, co tam pisze na tej małej tablicy?
-Nie wiesz?! To są litery napisane kredą!

Na religii:
-Proszę Pani! On się do mnie zbliżył!
-Jak się Adam zbliżył do Ewy to z tego były dzieci!


Pani od chemii:
-Nie wiesz, o co chodzi w tych reakcjach?
No, posłuchaj np. masz:
A+BC=AB+C
czyli: Był Sobie Andrzej, Bartek i Celina, Bartek chodził z Celiną, ale potem Celina okazała się niefajna i Bartek zaczął chodzić z... ANDRZEJEM.
Ups! hehe. Nie mówcie Księdzu.



 Stronę widać od 01.09.2001
dzięki firmie "DiP"
Dziękujemy :)))

sklepano by Olo